Trial of Valor: Taczi, Taczi Helyo

thumbnail


Uff. Zdążyliśmy. Udało nam się wyczyścić Trial of Valor przed nowym tierem raidowym. Łatwo nie było, ale daliśmy radę i to mimo potężnych problemów kadrowych.

Helya już na heroiku nie należała do najłatwiejszych encounterów. A na mythic jej poziom trudności (przed nerfami) można stawiać na równi z innymi, najbardziej wymagającymi walkami w historii tej gry.

Zaczyna się niewinnie, tu jakieś plamy, tutaj jakiś breath a tu jakaś macka walnie. Wszystko schematyczne aż do bólu. Ale licznik wajpów rósł z dnia na dzień. A bo ktoś macki nie zauważył, ktoś inny plamę przeoczył czy tank aggro nie kontrolował (warrior op!). Były też przypadki specjalne jak DeKacz, których chciał zostać DeHaczem. Ale jednak miał za krótkie nóżki, bozia nie dała skrzydełek i nie potrafi latać. Więc biega taki headless Luxi… tfu kurczak szukając drogi na górę. Poniżej ten heroiczny bój uchwycony w krótkich gifiach.

   

Jak już opanowaliśmy P1 i walczyliśmy z P2, to Blizz nas uraczył nerfami.

Faza druga to z jednej strony dps check na mackach i stop dps na addach. A jak wiadomo to drugie jest najtrudniejszą komendą w całej grze. Do historii gildii przejdzie odliczanie Hućka do zbijania addów: Trzy, Dwa,(wszystkie addy padają), Jeden, Bijemy! I ten zawód w głosie… Jednak po kolejnej setce wajpów ludzie pohamowali swój dps i zaczęliśmy regularnie dochodzić do P3.

A faza trzecia to sajgon pomieszany ze świniobiciem. P1 przy P3 to niedzielny spacerek w parku. Ale ku zaskoczeniu, jej progres zajął nam mniej czasu niż P1. Dziwna ta nasza gildia. Nadal walka jest schematyczna (no może nie dla hilerów): stack, dispel, uciekamy przed orbami, soakujemy breathy, bijemy addy i tak w kółko. Po kilku dniach pojawiły się próby poniżej 20% a jak już były próby 5% czy 3% to wiedzieliśmy, że to TEN dzień. I nadeszła ta ostatnia pulka przed przerwą kiedy boss w końcu padł. Szału radości nie było, raczej ulga że po 421 wajpach w końcu ta ***** padła.

Na osobne słowa uznania zasłużyli nasi hilerzy: Dziadek Symu, Maruda Cryno, Profesjonalna Jufi i “Ja, k***a Nie Dam Rady?” Copter. Dla nich ta walka jest ultra skomplikowana. Nie dość, że muszą pilnować mechanik zarówno melee jak i range, to mają mnóstwo leczenia i nadrabiania za faile innych. A jak sami coś zepsują to była to prosta droga do wajpa. Ale dali radę! Wielki szacunek za to.

Osobne słowo pochwały dla Coptera za jego wszechstronność. 400 wajpów jako dps, a w dniu killa, z przymusu, musiał leczyć. Dupy nie urwał, ale faili nie odnotowano, co mocno przyczyniło się do killa.

Na tanku również mieliśmy przejścia, wiadomo warrior op! więc Huciek dzielnie walczył. A wspomagał go na alcie oficer healerow (sic!) Viertas, w swoim miśku. Przestawienie się na tak trudnego bosa wymaga ponadprzeciętnych umiejętności. Bez niego ten kill nie byłby możliwy!

Podziękowania również dla wszystkich raiderów, którzy przyczynili się do killa. Nie tylko dla tych widocznych na screenie ale także tych, którzy dostawali niewdzięczną rolę i wchodzili na zastępstwo. Niemal każdy dołożył mniejszą lub większą cegiełkę do killa.

Na koniec smutna wiadomość dla całej gildii. Z grą żegna się legenda Penixów i jednej z najlepszych jaki grał w tę grę: Sernik aka Caeillan. Niech za komentarz posłużą słowa naszego Guild Mastera:

“Sernik. Wielkie dzięki za te 2 lata i 9 miesięcy wspólnej gry. To wielki szmat czasu i nigdy się na Tobie nie zawiodłem, czy to na raidach czy na zlocie =]. Dla mnie zawsze byłeś wzorem raidera i osobie której można ufać, na której zawsze mozna polegać, osobie dla której warto jest prowadzić tą gildie. Zawsze punktualny, bezkonfliktowy z pomysłami i na 100% przygotowany do raidów i chętny do progressowania. Poziom swoja gra postawiłeś na niesamowicie wysokim poziomie z którym bardzo niewiele osób w całym swiecie WoWa jest w stanie się równać. (...).”

Ale żeby nie było tak smutno, na sam koniec obiecany bonusik. W link mogą klikać tylko osoby o silnych nerwach i mocnym żołądku. W linku znajdziecie zdjęcie Mistera Gildii, Człowiek o Wielu Talentach, Koszykarza, Kulturystę, Króla Kapusty, Posiadacza Najczystszych Butów i Dumnego Właściciela 20-letniego BMW. Otwierasz na własną odpowiedzialność:

Tradycyjne video z killa:

5 Komentarzy

  • avatar
    Faleniusz January 10, 2017 at 7:40 PM
    Good job Panowie i Panie, wracam do gry, może powstanie jakiś post kiedyś i o mnie :)
  • avatar
    Karain January 10, 2017 at 10:44 PM
    Wracaj Falek bo helera cza.
  • avatar
    Chory January 11, 2017 at 10:25 AM
    o tu moge komentowac, ALE FAJNIE, GZ KILLA BOYS!
  • avatar
    Hegan January 11, 2017 at 12:43 PM
    Falek, jak wrócisz to własnoręcznie obiecują artykuł o Tobie ;)
  • avatar
    Nada January 11, 2017 at 4:08 PM
    dluzej sie nie dalo? najhold ma byc top2 burning legjona