Penixy jednak lepsze

thumbnail
Facerolled hard


Dzielne Penixy jak zwykle stanęły na wysokości zadania. Wielkie i prężne w swej potędze udowodniły po raz kolejny, że nie straszna im żadna przeszkoda. Przebiją się przez każdą zaporę bez utraty tchu. Będą parły i nacierały z "zaparciem" najbardziej zapartego króliczka. - "hm, a to dobre" - pomyślał Karain - "króliczka... z zaparciem, co ja mam z tym zaparciem?"

Ostatnim razem kiedy przygotowywał się do skoku na głęboką wodę było to za lat jego młodości. - 'Ależ byłem wtedy gibki, a moja skóra taka gładka' - przypomniał sobie. Teraz gdy był już w podeszłym wieku nie potrafił wejść bez pomocy innej osoby do wanny, a jako że mieszkał sam i nikt go nie odwiedzał waliło od niego z daleka. Dlatego dziś postanowił wybrać się nad jezioro, aby zażyć kąpieli - 'a raczej zmyć z siebie złuszczajacy się naskórek'.

Swojski zapach nie przeszkadzał mu tak bardzo, przyzwyczaił się do niego, a nawet go polubił. Wydawało mu się, że pachnie paprykarzem z nutką musztardy na wierzchu. - 'Ach, paprykarz... ulubiona potrawa mojego dawnego opiekuna'. Owym opiekunem był rycerzem Anghar z rodu Różowego Penixa, dawny kompan naszego bohatera.

Cebulowa zbroja Anghara na pełnym słońcu zawsze wyglądała zjawiskowo, niczym złoto. - 'Złocista cebula... piękna zbroja' - pomyśłał Karain wyobrażając sobie swojego dawnego druha - stojącego teraz na pomoście i czekającego na niego. - 'Wiem, że to niemożliwe abyś wrócił do mnie, ale proszę...'. Zmarkotniał, nie powinien był o nim myśleć. 'Wspomnienia są wciąż tak żywe. To co my przeżyliśmy razem. Tego nawet nie przeżył Alex z Raxima... Kochałem te bolce.'.

- 'Koniec o bolcach, bo zaraz zawału dostane jak zacznę o nich myśleć. No dobra no to pora na kąpiel'. Nie zastanawiał się długo, użył cancel aury waterwalkingu, który otrzymał od jakiegoś podróżnego shamana - 'noob jeszcze leveluje, ale podziękuję mu, bo sam już czarować nie umiem. Starość nie radość.' wrócił w myślach do niedawnego spotkania.

W momencie którym zanurzył się w tafli jeziora, woda zaczeła dziwnie ciemnieć wokół niego i rozchodzić się to dalej i dalej. 'Oh noes! Czyżbym znowu skaził cały ekosystem?' - zazgrzytał przerażony. Nagle coś go oświeciło, jakby myśl, czy też natchnienie - 'ale przecież ja mam wyj!@#$bne'. Zaśmiał się głośno i położył się na wodzie, starając się w końcu odpocząć.

Wywiad środowiskowy Jak oceniasz pierwszych 6 bossów BRF?

Keram hmm, oregorger to test na autyzm, ktory nie wszscy zaliczyli... jest to walka w czasie ktorej sie uczy a wiele osob nauczylo sie uzywac interrupta, beastlord to faceroll, hans to samo jak oregorger, flamebender pokazal ze single target to nie wszystko i trzeba czasem uzyc mozgu, gruula zabilaby nawet banda 6cio latkow z zespolem downa, a na kromogu nie bylem

Hegan Raczej średnio łatwe, jak to początkowe bossy. Raczej nudne, dopiero pociągi ciekawe tak na prawde

Sandorf 6 pierwszych oceniam na średni poziom trudności 4/6, trochę więcej niż średni

Fagosha przystojniejsi od mojej włochatej orczycy to napewno, nie no generalnie zaden nie jest prosty tak jak na HM

Emenems jak *pewna znana nam gildia*, niby daja rade, ale jednak downy, ale na serio to w sumie jest spoko, nie za trudni ale tez niema facerola

Chucki srednio trudne, trudniejsze niz na highmaul, 3 ostatnie bossy dopiero beda mega trudne, a te sa srednie te 7

Fasu ? ? nie wiem, nie zabilem 6 trudnych bosow

Vesynia hmm, ciekawe, cos nowego, kromog dla mnie byl koszmarem, ale reszta bossów wydaje sie bardzo latwa

Faleniusz Moijm zdaniem proste w ch@#j tylko czemu tyle wipów

Sernik jak dla mnie to zadne wyzwanie

Adasirr na pewno fajniejsze od hm

Kimee jako tank? 2 sa trudne, reszta taka sobie. Fajniejsze sa bossy, jest wiecej mechanik mozliwych do unikniecia, monk op xD

Krzywuz beastlord banalny, oregorger latwy o ile sie ma opracowane bieganie, hans i frans latwe jak sie umie biegac, flamebender banalny :D, a gruul dps check i tyle :D jak sie zabije to kazdy boss jest latwy :)

Restroll fajne mechaniki, latwiejsze od imperatora, ale to pewnie przez gear

Vaellock bardzo ciekawe i pomyslowe, dosyc trudne i mnostwo zabawy przy tym, szczegolnie na pociungach.. oh no i najfajniejsze w tych 6 bossach jest to ze zawsze *pewna znana nam gildia* jest o jednego do tylu. Fajne bossy jak penixy som z przodu

Nacktarn za malo bolców na kromogu troche bylo, ale to jednak nie to

Alex do ogolnie wowa 7/10 jak dla mnie na pewno lepsi niz w soo. Podoba mi sie to, ze pomimo posiadania wymaganego gearu nie byli oni oneshotowani. Nie podobalo mi sie ewentualnie to ze mogli by byc trudniejsi, ale i tak sa bardziej wymagajacy w porownaniu do tego co bylo ostatnio w wowie

Fotki z first killi!

5 Komentarzy

  • avatar
    Keram March 05, 2015 at 11:54 AM
    HEUHEHUE jak zwykle na poziomie, elegancko
  • avatar
    Keram March 05, 2015 at 12:29 PM
    Macie mnie, specjalnie chciałem passować, a nauka do sesji to były tylko wymówki
  • avatar
    Keram March 05, 2015 at 12:30 PM
    literka u zamknięte się krzaczy
  • avatar
    Lovesong March 05, 2015 at 12:33 PM
    Nacktarn na tym screenie to jak taki mały Penixowy pisklak, dopiero co mu skrzydełka wyrastają :)
  • avatar
    Nacktarn March 06, 2015 at 2:08 AM
    mogłeś poprawić moją wypowiedź, chociażby dodać przecinek a tak to wyszedłem na ułoma :D